Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kapliczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kapliczki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lutego 2014

Ulica Brzeska

To niezaprzeczalnie jedna z moim ulubionych warszawskich ulic odkąd pamiętam. Ma swój niepowtarzalny urok, klimacik i zapaszek :) Czasami spacerując Brzeską mam wrażenie, że ta ulica zagina czasoprzestrzeń i przenosi mnie o co najmniej 70 lat wstecz.




O ulicy jak wiadomo krążą legendy rozmaite, wszak wschodzi ona w skład tak zwanego północnopraskiego trójkąta bermudzkiego, ale nie demonizujmy. Coś w tym na pewno jest (sama byłam tu parokrotnie zaczepiana w niewybredny sposób), ale w dzień można Brzeską w miarę spokojnie spacerować nawet bez gazu łzawiącego ;)



Ulicę wytyczono w drugiej połowie XIX wieku. W pierwszych latach XX stulecia ruszyła intensywna zabudowa ulicy kamienicami czynszowymi, których większość należała wówczas do Żydów. Mieszkańcami kamienic ze względu na bliskość Dworca Terespolskiego (zwanego też Brzeskim) byli przeważnie kolejarze, dorożkarze, robotnicy oraz rzemieślnicy. Na ulicy Brzeskiej i w jej najbliższej okolicy prężnie rozwijał się też przemysł. Powstały tu m. in. Stalownia i Fabryki Oczyszczania Spirytusu, a przy Brzeskiej 8 działał młyn Schulza i Parzyńskiego.


Ulica Brzeska to niewątpliwie unikat. Niemalże cała jej zabudowa przetrwała wojnę. Obecnie kamienice są w opłakanym stanie, ale dla mnie to właśnie takie nadgryzione zębem czasu miejsca mają urok. 




Jako że zabudowa przetrwałą wojnę, to przetrwały ją także kapliczki. Na Brzeskiej znalazłam ich aż sześć!

Ul. Brzeska 9:



Ul. Brzeska 11:



Ul. Brzeska 13:


Ul. Brzeska 15/17:



Ul. Brzeska 17:


Ul. Brzeska 21:


Kolorowe oblicze Brzeskiej :)




Widać czasy dawnej świetności...




Pewnie kiedyś cała ulica wyglądała tak:



Zainteresowanym polecam film "Róg Brzeskiej i Capri" z 1979 roku, który opowiada o codziennym życiu tamtejszych mieszkańców.

piątek, 1 listopada 2013

Ulica Morszyńska

Ulica Morszyńska na Sadybie malowniczo ciągnie się wzdłuż dawnej fosy Fortu IX.


Pierwsze domy powstały tu w 1924 roku. Wówczas Oficerska Spółdzielnia Mieszkaniowo-Budowlana "Sadyba" rozpoczęła budowę osiedla dla oficerów Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.  

Projekty domów zamówiono u Tadeusza Tołwińskiego - profesora Politechniki Warszawskiej i cenionego architekta. Do 1926 roku powstało 30 piętrowych domów inspirowanych polską architekturą XVIII i XIX wieku.
Dom przy ul. Morszyńskiej 39 zamieszkiwał płk Jerzy Krzymowski - legionista, uczestnik Bitwy Warszawskiej, przedwojenny szef kontrwywiadu wojskowego.

Dom pod numerem 31 należał do płk Henryka Bagińskiego - geografa wojskowego, uczestnika zaślubin Polski z morzem i założyciela Władysławowa.


Przy Morszyńskiej 29 mieszkał architekt Józef Handzelewicz. Zaprojektował on m. in. budynek Poczty Głównej. Był także właścicielem Pomorskich Zakładów Ceramicznych "Grudziądz". 

Generał dywizji Tadeusz Kasprzycki mieszkał w domu przy ul. Morszyńskiej 27. Kasprzycki był dowódcą Pierwszej Kompanii Kadrowej Legionów Polskich oraz Polskiej Organizacji Wojskowej, a później także adiutantem Józefa Piłsudskiego. W latach 1936-39 zajmował stanowisko ministra spraw wojskowych.

Przy ul. Morszyńskiej 25 stoi dom, w którym mieszkał generał dywizji Tadeusz Piskor - adiutant Józefa Piłsudskiego i szef Sztabu Generalnego. Po II wojnie światowej nie wrócił do Polski.

Pod numerem 23 znajduje się willa podpułkownika Alojzego Przeździeckiego - jeden z najpiękniejszych budynków przy Morszyńskiej. Niestety, należąca obecnie do miasta willa popada w ruinę. Za to zachowały się w niej oryginalne okna, dachówka, uchwyt na flagę. Dom prawdopodobnie nie był nigdy remontowany.

Ul. Morszyńska 11 - dom, w którym wojnę zastał trzyletni wówczas Maciej Giertych. Dom został uszkodzony podczas bombardowań w 1939 roku, ale nigdy doszczętnie go nie zniszczono.


Spośród niskich oficerskich domków wyróżnia się swymi rozmiarami gmach przy Morszyńskiej 7. To dwupiętrowy blok oficerski zbudowany w 1928 roku. Na parterze budynku działało niegdyś kasyno oficerskie. Tutaj oprócz wojskowych mieszkali także cywile - urzędnicy, naukowcy i artyści. Na tyłach domu znajduje się figurka Matki Boskiej.


sobota, 22 czerwca 2013

Daleko z betonu świat

Chociaż Powsin jest częścią Warszawy już od 1951 roku, ja ciągle odnoszę wrażenie, że to jakaś nieduża wieś parę ładnych kilometrów za stolicą.Wieś - w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Taka sielska, anielska :) Cisza, spokój, zieleń... i bocianie gniazdo!

Ul. Młocarni w Powsinku:

Między Powsinkiem a Powsinem stoi sporo przydrożnych krzyży, figurek i kapliczek.





Zielono.