wtorek, 11 czerwca 2013

Cmentarz prawosławny i cerkiew św. Jana Klimaka

Cmentarz prawosławny na Woli - największy cmentarz prawosławny w Polsce i jedyny taki w Warszawie. Powstał w 1834 roku na mocy ukazu carskiego na terenie reduty wolskiej. Wybór miejsca był nieprzypadkowy - w czasie powstania listopadowego o to miejsce toczyły się walki podczas rosyjskiego szturmu. Tu zginął generał Sowiński, w związku z czym miejsce masowo odwiedzali Polacy, co oczywiście nie podobało się rosyjskim władzom. W efekcie pobliski kościół św. Wawrzyńca stał się cerkwią Włodzimierskiej Ikony Matki Bożej, a przyległy teren - cmentarzem prawosławnym. Zanim utworzono cmentarz, prawosławni byli chowani w wydzielonych częściach cmentarza ewangelicko-augsburskiego i na Powązkach. 


Organizacji cmentarza podjął się inżynier F. I. Golikow, pod kierownictwem którego wyznaczono aleje, kwatery i posadzono drzewa. W 1836 roku odbyły się pierwsze pochówki, trzy lata później cmentarz poświęcono, ale uroczyste otwarcie odbyło się dopiero w 1841 roku. Wtedy też poświęcono cerkiew Włodzimierskiej Ikony Matki Bożej. Cmentarz został podzielony na cztery oddziały. W części południowo-zachodniej, tuż przy cerkwi, mieli być chowani duchowni, oficerowie, wysocy urzędnicy oraz kawalerowie Orderu św. Jerzego. Druga, nieco mniej prestiżowa część była przeznaczona dla niższych oficerów, kupców i urzędników. W trzeciej części grzebano mieszczan i żołnierzy. W czwartej, najbardziej oddalonej od cerkwi części, spoczywali najubożsi. 



W 1903 roku prawosławny arcybiskup Hieronim Egzemplarski zakupił przyległą do cmentarza działkę, aby zbudować na niej cerkiew. Miała ona upamiętniać jego zmarłego syna Iwana. Budowlę zaprojektował Władimir N. Pokrowski, a inspiracją były XVII-wieczne cerkwie rostowskie. Dzięki temu powstała zgrabna rusko-bizantyjska kamienna cerkiewka obudowana białą cegłą. 15 października 1905 roku cerkiew św. Jana Klimaka została poświęcona przez jej fundatora - arcybiskupa Hieronima. Konsekracja była połączona z uroczystościami pogrzebowymi Iwana Egzeplarskiego. Arcybiskup zmarł dwa tygodnie później i został pochowany obok syna.




Wejście do cerkwi wiedzie przez ganek, który zdobi trójkątny tympanon z freskiem przedstawiającym Matkę Bożą w ikonograficznym typie Umilenie (niestety nie wiem jak na ten typ mówi się w Polsce).



W 1915 roku warszawscy duchowni prawosławni udali się bieżeństwo w głąb Rosji. Zabrali ze sobą całą dokumentację, która nigdy już do Polski nie wróciła. Cerkiew i cmentarz na długie lata pozostały niemalże bez opieki. W 1919 roku kościół św. Wawrzyńca z powrotem przejęli katolicy. Między kościołem, a prawosławnym cmentarzem wzniesiono ogrodzenie. Część prawosławnych mogił położonych najbliżej kościoła ekshumowano i przeniesiono za ogrodzenie. Niestety przez to cmentarz prawosławny utracił swój pierwotny układ. Pojawiły się wówczas nawet bardzo głupie pomysły całkowitej likwidacji cmentarza, do czego na szczęście nie doszło.



Ostatnie lata II wojny światowej niezwykle krwawo zapisały się w historii tego miejsca. Podczas rzezi Woli na terenie cmentarza wymordowano 60 mieszkańców ul. Wolskiej i około 100 dzieci z sierocińca św. Jana przy prawosławnej parafii. Rozstrzelano również duchownym z cerkwi wraz z ich rodzinami (zginął m in. archimandryta Teofan Protasiewicz, proboszcz parafii). 



Po wojnie cmentarz był zdewastowany i ograbiony. Sytuacja finansowa parafii była bardzo trudna, w związku z czym na początku lat 60. około 200 nagrobków przeznaczono na materiał kamieniarski. Ponownie zmieniono układ alejek cmentarnych, z likwidowanego cmentarza na Kamionku przeniesiono tu mogiły staroobrzędowców, a w 1965 roku prawosławną nekropolię wpisano do rejestru zabytków (cerkiew dopiero w 2003 roku). W latach 70. część cmentarza została przeznaczona na groby katolików. W 1971 roku teren cmentarza znów został okrojony - tym razem z powodu przebudowy ul. Wolskiej. Zburzono wówczas budynek plebani. 




Obecnie teren cmentarza obejmuje 13,3 ha ziemi i dzieli się na 101 kwater. Trudno określić ile osób na nim spoczywa, gdyż dokumenty zaginęły. Obecnie spoczywają tu prawosławni, starowiercy i katolicy - Rosjanie, Ukraińcy, Polacy, Gruzini, Grecy, Ormianie i Romowie. 

Oddzielne kwatery zostały wydzielone dla żołnierzy Armii Czerwonej oraz budowniczych Pałacu Kultury.



Dwie kwatery zostały przeznaczone dla żołnierzy UNR poległych w latach 1918-20.


"Україно, Україно, ось, де Твої сини..."


Nieznany Kozak Armii UNR:


Na cmentarzu spoczywa chyba najbardziej zasłużony dla Warszawy Rosjanin - Sokrat Iwanowicz Starynkiewicz. W latach 19875-92 pełnił funkcję prezydenta Warszawy. Stolica zawdzięcza mu m. in. powstanie systemu wodno-kanalizacyjnego.


Na cmentarzu pochowano wielu dostojników Polskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej. Uwagę zwraca grób protojereja Nikołaja Iwanowicza Łopatinskiego w formie otwartej księgi z tekstem w języku staro-cerkiewno-słowiańskim. 



Pomnik zmarłego w 1976 roku prawosławnego teologa Jerzego Klingera zdobią malowidła Jerzego Nowosielskiego. Przedstawiają one Matkę Bożą w otoczeniu świętych.



Malowidło przedstawiające św. Mikołaja Cudotwórcę:



Grób Raisy Klinger:



Grób podpułkownika Konstantina Nikołajewicza Czernobajewa jest obecnie jednym z najstarszych na cmentarzu.  



Ukryta wśród zieleni okazała kaplica Gudzowatych z cebulastą kopułą wygląda niczym cerkiew. Tam spoczywa przedsiębiorca Aleksander Gudzowaty.


Z okazji tysiąclecia chrztu Rusi w 1988 roku na cmentarzu wzniesiono dzwonnicę zaprojektowaną przez Michała i Wiktora Sandowiczów.



Jeszcze słów kilka o wnętrzu cerkwi. Nie będę się teraz na nim za bardzo skupiać, bo zdjęć brak. Zamknięte było tym razem. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się sfotografować wnętrze, bo jest tego warte. Wtedy poświęcę mu osobny wpis. Cerkiew dzieli się na dolną i górną. Trzyrzędowy ikonostas z drewna dębowego to dzieło kijowskiego artysty Aleksandra Muraszki. Nad carskimi wrotami znajduje się kopia Poczajowskiej Ikony Matki Bożej, która została poświęcona w Ławrze Zaśnięcia Matki Bożej w Poczajowie. Są też szczególnie czczone przez prawosławnych ikony św. Mikołaja Cudotwórcy oraz kopia Kazańskiej Ikony Matki Bożej. Od 2003 roku w świątyni znajdują się relikwie podlaskiego męczennika Bazylego Martysza. Malowidła ścienne i witraże zostały wykonane przez Adama Stalony-Dobrzańskiego i Sotirisa Pantopoulosa. W dolnej cerkwi pod wezwaniem św. Eliasza i św. Hieronima znajdują się freski autorstwa Jerzego Nowosielskiego i jednorzędowy marmurowy ikonostas, będący dziełem Włodzimierza Inokientiewa.

Cmentarze prawosławne lubię za to, że na większości grobów znajdują się zdjęcia. Poniższe przedstawia małą Natalkę Łukasewicz, która zmarła mając nieco ponad roczek.



Niczym swojska prawosławna Ruś:




Miejscami jest bardziej "europejsko":




I wiewiór cmentarny :)




5 komentarzy:

  1. Bardzo ładny i ciekawy materiał. Na Umilenie mówi się chyba Eleusa, czyli po grecku, nie po polsku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak się mówi : Umilenie to w cs. a Eleusa po grecku. Polskiego słowa chyba nie ma, zresztą po co kiedy te są dobre.

    OdpowiedzUsuń
  3. Matka Boska typu Miłująca ( Umilenije, Eleusa)

    OdpowiedzUsuń
  4. odwiedzalam kiedys w latach osiemdziesiatych bardzo często szczegolnie wiosną

    OdpowiedzUsuń